• Wpisów:570
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 21:00
  • Licznik odwiedzin:46 944 / 2878 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
mam do sprzedania buty motocyklowe ASH, rozmiar 37 założone około 5-10 razy może, stan idealny. Poniższy model ale około 10 centymetrów wyższa cholewka.




Podobne na Amazonie, Jeśli ktoś byłby zainteresowany podeślę szczegółowe zdjęcia moich.
Cena do negocjacji
http://www.amazon.de/Ash-Speed-Boots-Leder-Damen/dp/B00S1L5WE4
 

 
po raz kolejny zwracam się do Was o poradę, bo jak zwykle utknęłam z szyciem. Otóż uszyłam sobie narzutkę z pseudo dresówki, pikowanej,po jednej stronie szarej po drugiej białej, jak widać na poniższych zdjęciach. i jak widać odpadłam na ostatnim etapie prac ponieważ kompletnie nie wiem czym, czy też jak wykończyć poły, czy jak to tam się nazywa. Kombinowałam z różną lamówką, obrębianiem na maszynie (nie mam owerloka więc tylko zwykłym zygzakiem ale jest lipa) i skończyły mi się w zasadzie pomysły, a nic nie wygląda dobrze.
Poratowałybyście jakimś genialnym pomysłem, bo mnie już się dawno skończyły, a do tego wcale nie były genialne



  • awatar Zakira Luna: @Zakira Luna: I na co się zdecydowałaś?
  • awatar Zakira Luna: Urok tkwi w prostocie! Jednak jeśli zostawicz tak jak jest, materiał może się ,,siepać"...ja więc podwinęłabym to raz lub dwa razy i nic więcej, będzie super! Możesz to zrobić szarą nitką, żeby bylo niewidzialne i eleganckie, albo zaszaleć i polecieć z białą- też będzie super :P Koniecznie daj znać na co się zdecydowałaś, noi oczywiście zdjecie :)
  • awatar caro-line: @Anka91: jakoś nie wpadłam na pomysł ze skórzaną lamówką, muszę się rozejrzeć za taką. A co do kieszeni to myślałam o tym żeby zrobić je z tego samego materiału co narzutkę i teraz mam dylemat czy zrobić tak jak radzisz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
rady mi trzeba i to już póki mam chęć coś zdziałać.
Jak widzicie mam kieckę z tiulu z pół roku ją szyłam, albo i dłużej. Tydzień temu wreszcie skończyłam a tu taki zonk, bo chyba jej jest za dużo, tzn. za dużo warstw tiulu strzeliłam i w pasie koło ratunkowe mi wyszło. Co myślicie? Bo ja kombinuję żeby dwie warstwy wypruć od samej góry i doszyć je tak w połowie długości na halce żeby u dołu była szersza a u góry jednak ciut chudsza ?
dobrze kombinuję?
A jak już mi doradzicie w tej kwestii, to pomóżcie z czym ją zestawić żebym ją mogła na wesele założyć

  • awatar Zakira Luna: Zostaw tak, jest boska! :)
  • awatar Spinellka: ja założyłabym taka przyległa pudrowo różową bluzeczkę na cieniutkich ramiączkach :D
  • awatar valentine72: satynowy pasek rzeczywiście razi ale wymiana to dużo pracy,spódnica jest extra,do tego szpile i obcisła bluzka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Gdyby nie niedawny powrót do pracy zapewne lada dzień zapominałabym jak się pisze, na szczęście albo może na nieszczęście nie zapomniałam i teraz mam zamiar wykorzystać ten fakt i Was podręczyć. Szczególnie mamy. A mianowicie chodzi mi o nędzny los matczyny, a konkretnie mój. Ale do sedna. Mój syn równiuśko przez rok i dwa i pół tygodnia (nie liczyłam specjalnie w pocie czoła po prostu urodził się pierwszego stycznia ) swojego życia nie zachorował ani razu, skubaniec nawet raz noskiem przez ten czas nie pociągnął, okaz zdrowia wzór do naśladowania dla wszelkiej maści chorowitków. I nagle w połowie stycznia ni stąd ni zowąd jak grom z jasnego nieba katar, dwa bite tygodnie i trzy wizyty lekarskie zaliczone. ledwie odetchnęłam z ulgą a tu za dwa tygodnie paskudne zapalenie krtani (prezent od tatusia) takie, że niemal wylądowaliśmy w szpitalu. I znów dwa tygodnie z hakiem z głowy i już cztery wizyty lekarskie. Marzec powitaliśmy kolejnym przeziębieniem ii gdy już zaczynałam widzieć światełko w tunelu okazało się że to pociąg, a dokładnie pociąg-anie nosem znów katar, do tego kaszel i mega gorączka. Tak nam minęły Święta Wielkanocne. Wczoraj było już nieźle dziś znów gil do pasa.
Czy ktoś dotrwał do tego momentu? tak, to powiedzcie proszę czy inne dzieci też tak często chorują?! Jak to jest, czy też bywało u Was?
bo to chyba nie możliwe żeby małe dziecko na 11 kilo wagi zawierało w sobie tonę smarków!
Czy ktoś mnie pocieszy? czy te choróbska wreszcie pójdą precz? ręce mi opadają, łzy lecą, serce pęka jak go widzę takiego zmordowanego i już sama nie wiem co robić
  • awatar caro-line: @sarfinger: @MakeUpYourLife: dzięki :) Okazało się że to podobno wszystko wina ząbków, a dokładnie kłów które szykują się do wyjścia :)
  • awatar MakeUpYourLife: Moj skonczyl 4 lata choruje co miesiac :( od dwoch lat czyli od momentu jak poszedl do przedszkola. Alergii nie ma, migdala nie ma. Wszystkie rodzaje lekow na odpornosc przerobilam, przeciwwirusowe tez i nic to nie pomaga. Podobno z tego wyrosnie.
  • awatar sarfinger: no, to teraz już wiesz jak jest ;) ale tak serio to współczuję, pewnie to jakiś spadek odporności,mój tez tak miał, nie chorował ale jak się zaczęło to..ło matko, poszłam z nim do lekarza i ona wpadła na to,ze alergia i mam sprawdzić, no i dobra pojechaliśmy na testy ale okazało się ,ze owszem ma ale tylko na dorsza, ewentualnie alergia krzyżowa, więc musza być 2 czynniki by wywołać alergię, czyli np. zje jabłko i pylą odpowiednie drzewa, no i tak zostałam z niczym, bo dorszem go nie karmiłam, a alergia krzyżowa jednak jest mało spotykana, ale mądra pani kazała mi go wspomóc dawką witamin, kosztowało to ,juz nie pamiętam ale chyba 2 zastrzyki ok. 200 zł i pomogło, chyba z rok miałam spokój, ale nie pamiętam ani nazwy tego cud specyfiku,ani nic więcej, receptę dostałam na to u alergologa,więc może, szczególnie jeżeli Ty albo partner jesteście na coś uczuleni, a nóż widelec czy łyżeczka coś wykaże a jak nie to moze też trafisz na mądrą panią,która poleci jakieś cudny specyfik, powodzenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
szczególnie gdy ktoś tak jak ja nie ma specjalnie serca do wykrojów planów i wyliczeń, tylko szyje "na oko" (co mojego męża doprowadza do szału). Rękawy wszywalam cztery razy! Na manekinie wygląda nieco babcinie ale na człowieku jest sto razy lepiej.
Zaczynam sie rozkręcać z szyciem, szkoda tylko że lada dzień wrac do pracy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jestem leniem. I do tego jeszcze roztrzepańcem totalnym. Co chcę dodać wpis to albo mi się nie chce albo zapomnę. Za dwa tygodnie wracam do pracy po niemal półtorarocznej przerwie więc na gwałt potrzebuję uzupełnić garderobę. Sęk w tym, że idzie mi to fatalnie. Co sie wybiorę na zakupy to wracam z ciuszkami dla syna, sobie kupiłam tylko dwie pary dżinsów. Dlatego postanowiłam zrobic cos z tym co juz mam. A tu tez klapa jakoś tak mnie zawsze fantazja poniesie że wychodzą mi te rzeczy takie mało "biurowe". Jak żyć? Co robić? Moze zmienić prace zeby mi do ubrań pasowała?
Dzięki łaskawości syna miałam dziś czas troche nadrobić diy-owe zaległości.
  • awatar caro-line: @tigro: @blog.carolicious: dziękuję :)
  • awatar blog.carolicious: pasuje, czy też nie - wyszła Ci genialnie !! :o przepiękna
  • awatar tigro: ale genialnie wyszła ta bluzka. wow, jestem pod wrażeniem :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
nogi mi opadają, nawet liter na klawiaturze nie mam siły wciskać. Nie mam też pojęcia jak dowlekę się do łóżka, ale pierwszy dzień ćwiczeń zaliczony. mam nadzieję, że nie ostatni, choć z moim zapałem do ćwiczeń to niestety prawdopodobne.
Póki co jestem dobrej myśli, może do powrotu do pracy za niecały miesiąc uda mi się zrzucić resztki brzuszyska bo reszta już dawno w normie
  • awatar Anka91: Hahaha skąd ja to znam :) dziś np miałam zakwasy między zebrami. Nie wiedziała, że tak można :) najważniejszy pierwszy krok wiec teraz już tylko lepiej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Specjalnie dla http://kokonowa.pinger.pl sama pieczątka

  • awatar kokonowa: Dzieńki słońce caro-line :).Pomysłowe,na pewno jak znajdę odrobinę wolnego,sama popróbuje .
  • awatar caro-line: @♪♪♪eenn ♥♥♥: pieczątka jest zrobiona z cienkiej pianki, dostępnej w Empiku, rysuje na niej ołówkiem automatycznym wór i wycinam :) a co do farb to na tkaninach jeszcze nie robiłam pieczątek więc nie wiem, ale myślę, że chyba trzeba ją pomalować flamastrem do tkanin a później odbić na tkaniane i będzie dobrze :)
  • awatar ♪♪♪eenn ♥♥♥: kochana coś bardzo pomysłowego, sama bym taka chciała :) czy możesz bardziej opisać jak taką wykonać i jakich używać farb by wykonać pieczątkę na tkaninie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jakiś czas temu zrobiłam sobie kilka pieczątek z pianki i tak mi się spodobały, że mam ochotę na więcej Nie do końca jeszcze wiem co też będę nimi pieczętować, nie mniej jednak ich wykonanie jest tak proste, a możliwe wzory mnożą się jak króliki na wiosnę, ale już mam pomysł na co najmniej tysiąc

  • awatar kokonowa: A możesz wstawić zdjęcie samej pieczątki.Sama bym chętnie zrobiła kilka,do ozdabiania materiału :)
  • awatar blog.carolicious: wow! piękne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar kokonowa: Jóżowo ? Jak mówiła swojego czasu ,pewna mała dama w naszej rodzinie :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Coraz bardziej wciągam się w instagram, codziennie po kilka razy zerkam co tam nowego słychać, a właściwie widać
Bywam tak znacznie częściej niż na pingerze Jeśli macie ochotę zajrzeć
http://instagram.com/karolina.anna.gabriela
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Uszyłam dziś pierwsze w życiu tutu, a raczej moją jego wersję. Sporo było ręcznego szycia ale dla tego efektu stwierdzam że było warto się pomeczyć, bo te spódniczki z tiulu wiązanego na gumce nie do końca przypadły mi do gustu. Natomiast Zosine tutu mnie zachwyca i juz planuje uszyć sobie podobne. W wersji dla dorosłych oczywiście. We wrześniu mamy wesele więc myśle ze będzie jak znalazł
A jak Wy oceniacie efekty mojej pracy?







 

 
zawsze mam problem z zakupem kurtki na zimę. Zima już na półmetku, a ja ciągle bez porządnej kurtki. Zamówiłam w Tchibo, okazała się za duża. Oddałam. Obejrzałam już chyba z tysiąc kurtek i każda ma jakąś wadę. Gdy dziś w Camaieu wreszcie znalazłam idealną kurtkę to nie ma mojego rozmiaru I znów zostałam bez kurtki
  • awatar foxylady: ja pojechalam do outletu i kupilam w drugim sklepie. jestem bardzo zadowolona. widać to też kwestia szczęścia.
  • awatar Gość: jejku... naprawdę współczuję;)
  • awatar Gogusia:***: Mam ten sam problem. .. ; (
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przedwczoraj na życzenie Zosi powstał Pan Kot, który od teraz zostanie towarzyszem życia Kici, oboje zaś sa od tej chwili kompanami Zosiowych podróży

 

 
Święta za pasem, a ja jestem jak zwykle gdzieś w lesie. Jakby tak można było zgłosić nieprzygotowanie. Jak na razie mam tylko prezenty, co prawda połowa jeszcze niedokończona, ale dam radę Pewnie uratował mnie fakt, że produkcję zaczęłam na początku listopada
A tak po za tym w mieszkaniu tylko okna umyte i nic po za tym, bo co ja posprzątam to mój syn znów nabałagani więc chyba sobie daruje porządki. Świątecznych dekoracji brak, no dobra są, ale także w proszku jakoś nie mam weny, przydałby się porządny kop w część tylną Na szczęście Święta spędzamy objazdowo więc chociaż o żarełko nie muszę się martwić, choć pewnie wypadałoby coś upiec, muszę się zastanowić czy stać mnie na taki wysiłek.
Niezły ze mnie leń prawda, no prawda prawda, ale może do niedzieli mi przejdzie
Renifery czekają by się nimi zająć, a ja majstruję kolejna (chyba setną) czapkę




  • awatar caro-line: @Anka91: @karolajna.blog: reniferki sa kupione lokalnie, ale kupisz je na stronie skladwzorow.pl
  • awatar Anka91: Sorry za błędy. Pisanie na duńskiej klawiaturze i słowniki :/
  • awatar Anka91: Prześwietne te renifery! Skąd? Mam od zeszłego roku fazę na renifery ;) sprzątasz zeby mieć poczucie ze coś zrobiłaś, płaska rzutem ba taśmę tez zrób, a leniem ba pewno nie jesteś. Nie dość że ciągle coś robisz to jeszcze Ci się chce blokować mimo dzieciaka na karku. Szacunek
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Odgrażam sie ciągle że zetnę włosy na jeża bo dosyć mam już ciągłych tortur fundowanych mi przez syna przy każdej możliwej okazji. No i w końcu nie wytrzymałam i wczoraj ciachnęłam grzywę a zeby nawiązać do tytułu to przyznam sie że niemal ciachnęłam sobie oko. Dziwnym trafem nożyczki zamiast w grzywę trafiły w oko. Miałam niezłego stracha bo na cały dzień straciłam ostrość widzenia w lewym oko. Ale dziś jest już ok
Grzywa jak zwykle krzywa ale nie mam odwagi jej poprawiać
  • awatar caro-line: @DemolitionDuck: brew też sobie kiedyś ciachnęłam :) a szramę na powiece zrobiła mi mama jak mi wyrównywała kiedyś grzywę :)
  • awatar caro-line: dzięki :)
  • awatar caro-line: @QELa: nawet nie chce myśleć o tym co mogłam sobie zrobić, aż mam ciarki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
jak wycisk który zafundował mi mój synek. Moze lada dzień przybędzie mi uzębienia? Mam tylko nadzieje ze da matce złapać trochę oddechu bo jak nie to chyba kopne w kalendarz
A teraz z innej beczki Jest jakiś cudowny sposób by bez ćwiczeń zgubić pociążowy brzuszek? Jeśli ktoś zna takie czary mary niech da znać bo póki co stosuje zasłonę ze swetra
  • awatar Pearlita: Jak synek nie odpuści to brzuch może tajemniczym sposobem zniknąć :D
  • awatar caro-line: @Sztuka n!epoważna: jedenaście miesięcy to aż nadto czasu :) A sweterek z sh :)
  • awatar Sztuka n!epoważna: dziewczyny dajcie sobie troche czasu :) Caroline - a gdzie kupilas ten sliczny sweterek ??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
O tak! Choć w sumie jeden bliżej nocy. Ale gdy syn spi matka harcuje jak szalona zasuwam z produkcja prezentów. Póki co mogę sie pochwalić tylko jednym gotowym. Chcecie zobaczyć?
Nie! I tak Wam pokaże

  • awatar caro-line: @Anka91: o tak u mnie wena zwykle przegrywa z lenistwem a teraz także z moim synem :)
  • awatar caro-line: dziękuję :) szczerze przyznam że też mi się podoba :)
  • awatar Anka91: genialny ma ten nos, kwintesencja kocizmu :D świetny pomysł na prezenty, jak mam wenę to też staram się sama coś zrobić, ale czasem wena przegrywa z lenistwem :/ czuję się zmotywowana
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›